Masz setki zdjęć swoich dzieci w telefonie. Pierwsze kroki, pierwszy ząbek, pierwszy dzień w przedszkolu. Ale kiedy ostatnio Ty byłaś na zdjęciu razem z nimi?

Zostałam mamą i zniknęłam

To zdanie powtarza się w rozmowach z mamami tak często, że aż boli. Bo to prawda — kiedy przychodzą dzieci, to mama staje się tą niewidzialną osobą za aparatem. To ona dokumentuje każdą chwilę. Ale jej samej w tych chwilach nie ma.

„Zasiadłam do naszego rodzinnego archiwum i zaczęłam przeglądać foty z ostatnich 10 lat... no i okazuje się, że zostałam mamą i zniknęłam. Zupełnie, jakby ktoś usiadł i wykasował ostatnie lata mojego życia z rodzinnego albumu."

— MamaDu.pl

Brzmi znajomo? Jeśli tak, to wiedz — nie jesteś sama. Dosłownie każda mama, z którą rozmawiam, mówi to samo.

Twoje dzieci nie pamiętają Twoich kilogramów

Wiem, co teraz myślisz. „Ale ja nie wyglądam dobrze na zdjęciach." „Muszę najpierw schudnąć." „Nie jestem fotogeniczna."

Chcę Ci powiedzieć coś ważnego: Twoje dzieci nie pamiętają, ile ważyłaś. Pamiętają Twój uśmiech. Pamiętają, jak pachniałaś. Pamiętają, jak je przytulałaś.

Za 20 lat Twoja córka nie otworzy albumu i nie powie „mamo, miałaś grube ramiona". Powie: „Mamo, patrz — to my razem. Pamiętam ten dzień."

Nie chodzi o idealne zdjęcia

Sesja lifestyle to nie jest konkurs piękności. Nie będziesz stać w sztywnych pozach pod reflektorami. Sesja lifestyle to:

Nie musisz umieć pozować. Nie musisz się specjalnie przygotowywać. Wystarczy, że będziesz sobą. A ja złapię te prawdziwe, ciepłe chwile.

847 zdjęć córki. Zero zdjęć z mamą.

Ta liczba pochodzi z prawdziwej historii mamy, która pewnego wieczoru wzięła telefon i policzyła. 847 zdjęć jej córki z pierwszego roku życia. I prawie ani jednego, na którym jest ona sama z dzieckiem.

„Mam chyba zdjęcie z każdego dnia pierwszego roku mojego starszego dziecka. Ja? Ze 3 foty w piżamie."

— MamaDu.pl

Te 3 zdjęcia w piżamie — to wszystko, co zostanie. To wszystko, co Twoje dzieci będą mogły kiedyś wziąć do ręki i powiedzieć: „To moja mama, kiedy byłam mała."

Czas nie czeka

Dzieci rosną. Każdego dnia. I ten czas nie wraca. Za rok Twoje dziecko będzie inne. Za 5 lat — zupełnie inne. A za 20 lat jedyne, co zostanie, to wspomnienia. I zdjęcia.

Pytanie brzmi: czy Ty będziesz na tych zdjęciach?

Bo selfie z dzieckiem na wyciągniętej ręce to nie to samo. Bo zdjęcie od męża (z pół głowy i nieostre) to nie to samo. To są chwile, które zasługują na to, żeby ktoś je uchwycił naprawdę.

Co możesz zrobić dziś?

Nie musisz od razu rezerwować sesji. Ale zrób jedno — przeglądnij swój telefon. Policz, na ilu zdjęciach z ostatnich 6 miesięcy jesteś Ty z dziećmi. Nie dzieci same. Ty Z nimi.

Jeśli wynik jest taki, jak u większości mam — prawie zero — to może to jest ten moment, żeby coś zmienić. Póki jeszcze jest czas.

Chcesz być na zdjęciach z dziećmi?

Sesja lifestyle to naturalny, bezstresowy sposób na wspomnienia, które zostaną na pokolenia. Bez pozowania, bez stresu — tylko Ty i Twoja rodzina.

Umów się na rozmowę